Kiedy Waldek Mieczkowski grał z „Gdańską Formacją Szantową” nie było problemu z ustawieniem trzech mikrofonów na żadnej scenie. Teraz, kiedy występuje „tylko” z przyjaciółmi, Andrzej Kadłubicki miał pełne ręce roboty, żeby odpowiednio ustawić pokrętła od wszystkich urządzeń używanych przez 8 osób. Na widowni też był tłok, zajęte były wszystkie miejsca siedzące i stojące.
Szanty
Teksty znanych i tych mniej znanych szantNo comments yet »
Your comment
You must be logged in to post a comment.

